środa, 12 kwietnia 2017

10 sposobów na aktywność dla leniwych

 

 Jeśli należysz do grupy osób, które chciałyby zacząć się więcej ruszać ale jakoś im to nie wychodzi ten post jest skierowany do Ciebie! Często mam tak samo, ale od myślenia nic się nie zmieni może jedynie nasz nastrój, dlatego dziś przedstawię Wam co zrobić by tym razem położyć się do łóżka z satysfakcją. 

 

1. Spacer

Po lesie, parku czy centrum handlowym... Nieistotne, ważne że się ruszamy!

2. Zabawa z dzieckiem lub zwierzakiem

Ta przyjemna interakcja wymaga sporej dawki energii i daje nam wiele radości!

3. Jazda rowerem

Świetna opcja to dojazd do pracy rowerem. Jeśli pracujecie mniej niż 10 km od domu a do tego posiadacie sprawny rower to nie ma wymówek. Ciało dzięki temu wygląda o niebo lepiej, wzrasta również energia oraz efektywność w pracy. Sama tak robię i szczerze polecam!

4. Zwiedzanie

Wyjazd za miasto z rodziną, wyjazd do innego miasta. Wspaniała okazja by zobaczyć nowe miejsca, nauczyć się czegoś, poznać ciekawych ludzi. A do tego dużo ruchu!

5. Zakupy

Polowanie na ciuchy a może zwykły wypad po żywność. Ciężary będą, spacer będzie a może nawet bieg? Kto wie!

6. Gry 

Wiele z nas ma w domu Playstation z kontrolerem Move czy Xboxa z Cinectem. Dzięki nim możemy całym ciałem zaangażować się w grę. Od wszelkiego rodzaju sportów przez taniec po specjalny trening. Nic tylko włączyć konsolę i zaszaleć!

7. Taniec

Niekoniecznie kurs tańca, wystarczy wypad do klubu ze znajomymi czy jak już wcześniej wspomniałam włączenie konsoli. Połączenie przyjemnego z pożytecznym!

8. Sprzątanie

Niekoniecznie najprzyjemniejsza forma treningu, ale z pewnością dla wielu z nas nieunikniona. Od dziś o wiele przyjemniej będzie nam się odkurzało czy myło okna, ponieważ jednocześnie będziemy miały w głowie tą myśl że trening mamy już z głowy!

9. Spotkanie z przyjaciółmi

Wyjście na miasto to już jakiś ruch, jeśli dodamy do tego sporą dawkę śmiechu uzyskamy fantastyczny humor oraz trening brzucha!

10. Schody zamiast windy

Mała zmiana a robi wielką różnicę. Szczególnie jeśli tak jak ja robicie to codziennie. W pracy codziennie wchodzę na drugie bądź trzecie piętro schodami dzięki temu nawet przez zimę, gdy motywacja do treningu pojawiała się tak często jak ciepłe i słoneczne dni, moje ciało nie straciło kondycji oraz wyglądu na jakie pracowałam całą wiosnę i lato. Warto się pomęczyć!

Jak widać często ćwiczymy nasze ciała nawet o tym nie myśląc. Bądźmy z tego dumni zamiast zamartwiać się, że zabrakło nam sił na mocniejszy trening. Na pewno wyjdzie nam to na ZDROWIE! 

Pozdrawiam Kochani!😁😘 

 

środa, 5 kwietnia 2017

Spróbowałam i nie żałuję - moja własna "porażka"


Opowiem Wam o mojej "porażce". Jako typowa introwertyczka często mam problem ze sprawami, które dla innych nic nie znaczą lub są codziennością.

W pracy pojawiła się szansa na pewnego rodzaju awans: umowę na lepszych warunkach, pracę bardziej wymagającą. Pierwszą myślą było "super, to szansa dla mnie" a potem nastąpił szereg już dużo mniej pozytywnych myśli typu "nie mam dość doświadczenia", "nie mam dobrej gadki", "jestem kiepska w autoprezentacji", "nie lubię rozmów kwalifikacyjnych" Nie ma sensu wymieniać ich wszystkich.

Mimo to spróbowałam, odświeżyłam dane w CV i wysłałam. Po kilku dniach otrzymałam telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Chciałam się jak najlepiej przygotować, ale nie wiedziałam jak to zrobić. Dlaczego? Teraz już wiem, ale o tym za chwilę. Zebrałam informacje o firmie, przygotowałam swoje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, obejrzałam filmik o tym jakie błędy najczęściej popełniają osoby na takich rozmowach. Ok.

Nadszedł ten dzień, obudziłam się za późno. Bluzka, którą chciałam ubrać okazała się być poplamiona więc wybrałam inną. W drodze zauważyłam, że jest trochę zbyt krótka. Już na miejscu zostałam poinformowana, że będzie małe opóźnienie. Po 30 minutach stres skumulował się na tyle, że miałam ochotę wyjść z poczekalni i dać sobie spokój. Powstrzymałam się. I dobrze.

Rozmowa była przyjemna a pytania konkretne. Nie było czym się stresować, ale to oczywiście dotarło do mnie dopiero w domu. Na wiele pytań odpowiedziałam bardzo dobrze, na kilka nie do końca. Mimo obejrzenia filmiku o błędach jeden z nich sama popełniłam. Stres robi swoje :)

Nie udało się a ja nie żałuję tej próby. Oto czego się nauczyłam dzięki tej "porażce":

- koniecznie pytać jak będzie wyglądała rekrutacja oraz jakiego typu pytań mogę się spodziewać

- przygotować strój dzień wcześniej oraz nastawić budzik kilka razy (jeden może nie zadziałać)

- nie przejmować się, bo nic nie tracę a może być tylko lepiej

- jak wygląda rekrutacja w tej firmie oraz jakie umiejętności powinnam rozwinąć na to konkretne stanowisko

- nastawiać się pozytywnie przed rozmową

- jak duże znaczenia ma mowa ciała

Wy również próbujcie! Jeśli zdarza się okazja do zdobycia lepszej pracy, nauczenia się czegoś nowego, poznania ciekawych osób czy przeżycia czegoś innego KORZYSTAJMY. 🙌

Nic nie dzieje się bez powodu a każda decyzja ma swoje konsekwencje w przyszłości. Trzymając się własnych szablonowych zachowań można wiele stracić, dlatego łamcie schematy! Jeśli nie wyjdzie z tego nic dobrego to przynajmniej nie będziecie się nudzić! 😁


piątek, 24 marca 2017

Niebo i piekło zaczyna się w głowie


Ukochany przed wyjściem całuje mnie na pożegnanie to znak, że niedługo czas wstawać. Otwieram oczy, moja ulubiona piosenka jako budzik nastawia mnie pozytywnie z samego rana. Ciekawe co dziś mnie czeka... Słońce świeci z okna - ciepło i przyjemnie. Czas wstawać jedna stopa druga stopa dziękuję za zdrowe ciało. Myję się, ubieram i robię śniadanie, bez pośpiechu świat nie ucieknie. Zdrowo i pysznie. Jeszcze uśmiech przed lustrem i lecę do pracy. Trzeba zarabiać na swoje marzenia. Hmm skoro jest tak ciepło może wybierzemy się w weekend nad jezioro :)

Ukochany przed wyjściem całuje mnie na pożegnanie to znak, że niedługo trzeba będzie wstać. Otwieram oczy, moja ulubiona piosenka stała się moją zmorą. Wyłączam budzik, tak na 5 minut. Słońce oślepia mnie z okna, patrzę na zegar jak zwykle 5 minut zmieniło się w 30... Tylko tego brakowało bym się spóźniła. Czas wstawać jedna stopa druga stopa, cholera ale jestem zmęczona. W pośpiechu myję się, ubieram i staram się nie wyglądać jak zombie. Nie ma czasu na śniadanie już i tak jestem spóźniona. Pakuję coś do jedzenia i idę do pracy. Trzeba zarabiać, rachunki same się nie opłacą. Hmm w weekend muszę zrobić coś z tym bałaganem w domu. Nie mogę już na to patrzeć :(

To dwa scenariusze poranka, które różnią się jedynie nastawieniem. To jak będzie wyglądał mój poranek (a potem zapewne cały dzień) to mój wybór.


 Każda przykra sytuacja będzie jeszcze gorsza jeśli będziemy się zadręczali negatywnymi myślami, żalem, marudzeniem. Nie dodawajmy sobie bólu. Jeśli bardzo nie lubimy odkurzać a czeka nas odkurzanie całego domu odkładamy to i myślimy o tym jak bardzo tego nie chcemy i jak bardzo to nieprzyjemne. W większości przypadków myślenie trwa o wiele dłużej niż sama czynność!
Gdy ktoś powiedział nam coś okropnego odtwarzamy to w myślach setki razy. Jakby jeden raz takiego zranienia nie wystarczył... STOP

Wybieram niebo tu i teraz. Nie myślę o tym co mam do zrobienia tylko to robię. Gdy ktoś mnie zrani nie odtwarzam tego w myślach po sto razy tylko odpuszczam. Radzę sobie z problemami przez działanie. Tylko tak mogę je rozwiązać. Staram się dostrzegać pozytywne strony każdej przykrej sytuacji. Doceniam wszystko to co mam, bo wiem że niektórzy nie mają tyle szczęścia i tylko o tym marzą. Życie jest jakie jest. Ani dobre ani złe, ani piękne ani okropne, ani białe ani czarne. Ta różnorodność i miliard odcieni są najlepsze, bo są prawdziwe. I to się nigdy nie zmieni. Zmienić może się jedynie moje nastawienie.



środa, 15 marca 2017

Akcja #PiątkaDlaRysia Nat Geo Wild

Za każde wgrane przez nas zdjęcie pupila Nat Geo Wild przekaże fundacji WWF Polska 5 złotych na program ochrony rysia. Łącznie Nat Geo Wild przekaże 25.000 złotych, ale by to się stało potrzebna jest nasza aktywność! 😺 Każda osoba może wgrać 3 zdjęcia a więc przekazać fundacji 15 złotych! Mamy czas do 10 kwietnia.  TUTAJ DZIAŁAMY :) 

 

FILMIK DOTYCZĄCY AKCJI

Tutaj możecie poczytać więcej o rysiach: POZNAJ RYSIA

Oto fragment powyższego artykułu, który wyjaśnia dlaczego konieczna jest pomoc:

"Liczba rysi w Europie spadła gwałtownie w pierwszej połowie XX wieku. Był to rezultat niszczenia lasów, który stanowi dom tych drapieżników oraz polowań. Coraz gęstsza sieć dróg przecinających lasy i rosnąca presja ze strony człowieka powodują, że rysiom żyje się coraz trudniej. Obecnie naukowcy mówią o 8 tysiącach rysi, zamieszkujących kontynent europejski. Jednak w Polsce występuje zaledwie 200 osobników, w tym około 40 w Polsce północno-wschodniej. To za mało, aby ryś nizinny mógł przetrwać w naszym kraju bez pomocy człowieka."


Aktualnie w Polsce panuje masowa wycinka drzew, która ogromnie pogarsza sytuację rysiów. Działajmy jak możemy! Ja i moi pupile już pomogliśmy rysiom, teraz czas na Was. 😻😽


poniedziałek, 27 lutego 2017

Magcziny film La la land - moja ocena



Magiczny, dodający skrzydeł, inspirujący. Tak mogłabym go w skrócie opisać. Musical La la land. Historia dwójki marzycieli - aktorki i pianisty jazzowego. Przez przypadek spotykają się i od tej pory razem z całej siły wspierają się w spełnieniu swoich marzeń. Historia o wielkiej miłości, pasji i poświęceniu.

Nie każdemu spodoba się La la land.
Po pierwsze jest to musical. Śpiew i taniec co jakiś czas w trakcie filmu po prostu trzeba lubić.
Po drugie zdarzają się sceny całkowicie oderwane od rzeczywistości, trzeba użyć wyobraźni i oddać się jej by to zrozumieć. Osoby twardo stąpające po ziemi, lubiące konkrety mogą tego po prostu nie poczuć.

Jeśli chodzi o aktorów jestem całkiem zadowolona, urocza Emma Stone (otrzymała Oskara za ten film!) i przystojny Ryan Gosling świetnie poradzili sobie ze śpiewającymi rolami. Uczucie między bohaterami było bardzo realne. 😍
Muzyka przepiękna, stroje fantastyczne a do tego krajobrazy zapierające dech w piersiach.

Każdemu kto obejrzy film zapadnie w pamięć zakończenie.

Polecam zdecydowanie każdej osobie która dąży do spełnienia swoich marzeń oraz tym którzy tak jak ja uwielbiają musicale i filmy o miłości. :)



poniedziałek, 20 lutego 2017

Pomagam jak mogę! Zbieramy nakrętki.



Każdy ma je w domu, wystarczy odkręcić i odłożyć. Po czasie, gdy nazbiera się tego dużo oddać. To tyle. W taki prosty sposób możemy pomóc drugiej osobie i zadbać o przyrodę. I nie kosztuje to nic.  Czas? Odkręcam i odkładam - 3 sekundy. Oddaję nazbierane nakrętki w pracy, więc również go dużo nie poświęcam. Gdyby nie to oddawałabym je przy okazji będąc w okolicy miejsca zbiórki.

Takich miejsc jest bardzo dużo. Wiele szkół, firm i fundacji je organizuje. Wystarczy poświęcić chwilę by się tego dowiedzieć. Bardzo zachęcam. Im więcej osób się w to zaangażuje tym więcej dobra z tego wyniknie! DZIAŁAJMY KOCHANI! 😊






piątek, 10 lutego 2017

Jak zdobyć chłopaka? Wymarzoną pracę? Zaliczyć ważny test? Oto 3 kroki do sukcesu!



Możesz osiągnąć cokolwiek zechcesz: poznać wspaniałego chłopaka, zdać semestr na 5, zdobyć lepszą pracę, dorobić się miliona czy zwiedzić świat... Wystarczy zrozumieć, szczerze uwierzyć i zastosować ten oto 3-etapowy sposób:

1. Pokochaj siebie!

Brzmi banalnie, niby nic nie wnosi a jednak mało kto tak naprawdę się tego trzyma. By być zadowolonym z siebie i swojego życia trzeba najpierw pokochać siebie w pełni. Każdy centymetr ciała! Tu nie ma miejsca na "ale mam krzywe nogi" czy "mój wystający brzuch wygląda obrzydliwie". Jeśli kogoś kochasz nie mówisz mu takich rzeczy, więc dlaczego robisz to sobie? Przecież świat nie kręci się wokół Twojego wyglądu. Pokochaj swoje ciało takim jakim jest a potem zacznij nad nim pracować, dbać o nie z miłości. To samo dotyczy charakteru. Pokochaj swoje wady i zalety, zacznij się udoskonalać i rozumieć. Kochając siebie w pełni nie pozwolisz sobie na pozostanie w miejscu i będziesz stale rozwijać w sobie pozytywne cechy. To jest dopiero prawdziwa miłość i szacunek do siebie. Osoby, które większą część swojego czasu spędzają przed telewizorem lub co gorsza na marudzeniu i krytykowaniu innych w większości są niezadowolone z siebie i swojego życia. Nie pozwolę by coś takiego stało się ze mną.  Każdego dnia zrobię coś dla swojego ciała i ducha a także otoczenia. 😍 I każdego dnia będzie coraz lepiej.

2. Daj sobie czas i doceń to co masz!

 Gdy już z całego serca kochasz siebie masz w sobie siłę, która od Ciebie bije na kilometr i dzięki tej sile inni czują się przy Tobie fantastycznie i często inspirują się Tobą. Jednak to nie wszystko. Bądźmy cierpliwi, wielkie rewolucje w życiu zdarzają się bardzo rzadko. Najczęściej by coś osiągnąć potrzebujemy czasu. Musisz zrozumieć, że jedyne co tak naprawdę mamy to ta chwila. Nie warto zamartwiać się tym czego jeszcze nie udało nam się zrobić czy zdobyć. Powoduje to smutek i negatywne myśli, które z kolei sprawiają że sukces staje się mało prawdopodobny. Dlatego zamiast skupiać się na tym czego nie mam staram się doceniać to co już miałam i mam! Doceń swoich rodziców, męża, chłopaka. Doceń swój dom i ogród czy mieszkanie. Doceń przyjaciół i sąsiadów. Doceń wakacje nad morzem, w górach, na wsi. Doceń każdą wolną chwilę a także swoją pracę i szkołę. Mogłabym tak wymieniać godzinami, ale tematem wdzięczności zajmę się w osobnym poście :) Zawsze jest za co dziękować. Jesteś już szczęśliwa i wdzięczna? No to czas na marzenia, bo każde z nich jest w zasięgu ręki. Wyznacz sobie cel i jak najbardziej konkretny plan działania, co najważniejsze pomyśl o tym co możesz zrobić już teraz. Pamiętaj jednak, że to co zaplanujesz nie przyjdzie z dnia na dzień. Będzie bliżej o tyle o ile się postarasz każdego dnia. Na mecie zapewne okaże się, że najlepsze było właśnie to działanie.

3. A więc działaj!

Tylko i wyłącznie działanie daje efekty. Dlatego trzymaj się swojego planu i każdego dnia rób mały lub większy krok w stronę swoich celów-marzeń. Z czasem okaże się, że kroki są coraz większe i coraz lżej się idzie. Nie opowiadaj w kółko o tym co chcesz zrobić czy osiągnąć w życiu tylko to rób i opowiadaj o tym co zrobiłaś. Wielu mówi o wielkich rzeczach, ale mało kto to realizuje. Ci którzy to robią nazywani są później "ludźmi sukcesu". Stają się inspiracją dla innych. Oni nie rodzą się wyjątkowi, po prostu nie boją się iść po swoje. Od dziś mówmy o tym co udało nam się osiągnąć. (jeżeli nie ma o czym mówić to powinno dać wiele do myślenia) Wierzę że każdy z Was moi czytelnicy osiągnął już bardzo wiele! Mówcie o tym, bo to powód do dumy! I nie zatrzymujcie się w miejscu a zdobywajcie kolejne wielkie i małe szczyty! Bądźmy z siebie zadowoleni, zarażajmy innych optymizmem!

Trzymam kciuki za wszystkie Wasze mniejsze i większe cele! W razie potrzeby wsparcia zapraszam do kontaktu ze mną! Bardzo chętnie pomogę Wam dostrzec pozytywne strony czy obmyślić plan działania :) 😁 😍