Pokazywanie postów oznaczonych etykietą introlifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą introlifestyle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 sierpnia 2017

Chcesz coś zmienić? Zmień nastawienie. Prawo przyciągania.

 

Prawo przyciągania w skrócie: myśląc pozytywnie przyciągamy do swojego życia pozytywne zdarzenia, myśląc negatywnie przyciągamy negatywne zdarzenia.


W moim przypadku zaczęło się od obejrzenia filmu the secret, potem przeczytałam książkę z tej serii pt. "Magia". Po zauważeniu efektów, które można określić jako korzystne przypadki, zaczęłam wgłębiać się w ten temat. Im więcej się dowiaduje tym bardziej jestem przekonana, że nasze myśli kształtują nasze życie. Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację. (H. FORD)  "Według wiary waszej niech wam się stanie!" (MT 9, 29)


Oto przykład:
Nieszczęścia chodzą parami.

Negatywna sytuacja → złość, smutek, rozdrażnienie → niskie częstotliwości (wytwarzane przez nasze myśli) → kolejna sytuacja → jeszcze więcej złych emocji → niskie częstotliwości → kolejna sytuacja

Tak właśnie tworzymy "zły dzień".

Chcesz zmieniać świat? Zacznij od siebie. 

Wierzę, że sukces zależy od nastawienia. Osoba, która wierzy w swoje zwycięstwo będzie przygotowywała się (pracując ciężko) z radością a każde potknięcie potraktuje jako krok do przodu (bo najwięcej uczymy się z błędów).

Nie tak łatwo z dnia na dzień zmienić swoje podejście do życia. Nasza opinia na każdy temat została ukształtowana z naszym minimalnym udziałem. Każdy z nas jest codziennie "programowany" przez otoczenie.

Jak?
Filmy, muzyka, reklamy, gazety, wiadomości, szkoła, znajomi.

*Podobno przeciętne dziecko już przed pójściem do przedszkola widziało ok. 8 000 morderstw. Żadne z nich nie było prawdziwe. Ale...

Nasza podświadomość ma jedną wadę. Nie potrafi odróżnić fikcji od rzeczywistości.

Możemy mądrze wybierać co oglądamy, słuchamy, z kim się zadajemy. To bardzo ważne.


Dlaczego tak trudno nam spełniać marzenia? Przecież są ludzie, którzy już teraz robią to co my byśmy chcieli. Skoro to robią to znaczy, że można. Jeśli w tej chwili jeszcze nie wierzysz, że jest to dla Ciebie możliwe popracuj nad swoimi myślami. Świadomie. Tak jak przez lata inni wpajali Ci strach tak od teraz Ty wprowadzaj odwagę i wiarę.

Miłość, wdzięczność, radość. Każdego dnia.

 

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Twoje własne więzienie

Więzienie - miejsce odbywania kar pozbawienia wolności. Poza tradycyjnym zakładem karnym istnieje jeszcze jedno takie miejsce a jest nim nasz umysł. To więzienie ma dużo więcej skazańców. Wielu z nich po odbyciu kary za jakiś czas odsiaduje kolejną. Jak omijać to miejsce szerokim łukiem? Jak nie dopuścić do kolejnej kary? Pierwszym krokiem do wolności jest świadomość, bo często nawet nie zauważamy kiedy przechodzimy przez bramę naszego więzienia. A stamtąd już nie tak łatwo się wydostać.

1. Więzienie przeszłości

Wszystkie chowane urazy, które stopniowo zmieniają się w nienawiść.
Wszystkie przykre sytuacje i słowa, które w kółko rozpamiętujesz.
Wszystkie błędy przeszłości, którymi się zadręczasz.
Wszyscy ludzie, z którymi jesteś w niezgodzie choć żadne z was nie pamięta o co poszło.

Czy już wiesz kto cierpi na tym najbardziej? To Twoje więzienie. Dopóki nie odpuścisz będziesz tu wracać i odbywać karę.

2. Więzienie przyszłości

A co jeśli nie dam rady spłacić tego kredytu?
A co jeśli będę miała wypadek?
A co jeśli mnie wyśmieją?
A co jeśli zostanę odrzucona?

Można tak wymieniać bez końca. Takie oto małe piekło zgadywania. Dopóki nie spróbujesz bez tych wizji przyszłości w najczarniejszych barwach będziesz tu wracać i odbywać karę.

3. Więzienie oceniania

Ale z Ciebie głupia baba.
Ale Ty jesteś przemądrzała.
Co za grubas.
Co za szkielet.
Ona jest zbyt leniwa, by coś zrobić dobrze.
On jest pracoholikiem, nie potrafi się dobrze bawić.
Jesteś słaba z polskiego, nie zdasz tego testu.
Jesteś zbyt nieśmiały, by zaprezentować ten projekt.

Jesteś ocenianym czy oceniającym? Nieważne. Nawet jeśli dziś nie mówią tego o Tobie to może już myślą? A może jutro powiedzą? Dopóki nie porzucisz stereotypowego myślenia i etykietowania ludzi będziesz tu wracać i odbywać karę.

4. Więzienie braku samoakceptacji

Jaka ona piękna, szkoda że ja nie mam takiej figury...
Wow, jakie świetne auto chciałbym mieć takie...
Dlaczego ja nie potrafię tak dobrze mówić po angielsku skoro tak dużo osób to robi...
Nasi sąsiedzi są taką wspaniałą parą, dlaczego my ciągle się kłócimy...

Och tak oni są lepsi, ładniejsi, zdolniejsi, bogatsi - wymieniać dalej? Dopóki nie przestaniesz porównywać się z innymi będziesz tu wracać i odbywać karę.

Wolność jest podstawowym prawem każdego z nas, nie pozwólmy jej sobie odebrać.



piątek, 12 maja 2017

Mniej smutku, więcej radości.





Mniej zadufania, więcej skromności.

Mniej chciwości, więcej hojności.

Mniej chaosu, więcej równowagi.

Mniej zazdrości, więcej radości.

Mniej siedzenia, więcej ruchu.

Mniej złości, więcej spokoju.

Mniej lenistwa, więcej pracy.

Mniej technologii, więcej natury.

Mniej mówienia, więcej słuchania.

Mniej bezmyślności, więcej kreatywności.

Mniej odosobnienia, więcej towarzystwa.

Więcej śmiechu, więcej uśmiechu, więcej radości. Proszę. 



środa, 5 kwietnia 2017

Spróbowałam i nie żałuję - moja własna "porażka"


Opowiem Wam o mojej "porażce". Jako typowa introwertyczka często mam problem ze sprawami, które dla innych nic nie znaczą lub są codziennością.

W pracy pojawiła się szansa na pewnego rodzaju awans: umowę na lepszych warunkach, pracę bardziej wymagającą. Pierwszą myślą było "super, to szansa dla mnie" a potem nastąpił szereg już dużo mniej pozytywnych myśli typu "nie mam dość doświadczenia", "nie mam dobrej gadki", "jestem kiepska w autoprezentacji", "nie lubię rozmów kwalifikacyjnych" Nie ma sensu wymieniać ich wszystkich.

Mimo to spróbowałam, odświeżyłam dane w CV i wysłałam. Po kilku dniach otrzymałam telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Chciałam się jak najlepiej przygotować, ale nie wiedziałam jak to zrobić. Dlaczego? Teraz już wiem, ale o tym za chwilę. Zebrałam informacje o firmie, przygotowałam swoje odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, obejrzałam filmik o tym jakie błędy najczęściej popełniają osoby na takich rozmowach. Ok.

Nadszedł ten dzień, obudziłam się za późno. Bluzka, którą chciałam ubrać okazała się być poplamiona więc wybrałam inną. W drodze zauważyłam, że jest trochę zbyt krótka. Już na miejscu zostałam poinformowana, że będzie małe opóźnienie. Po 30 minutach stres skumulował się na tyle, że miałam ochotę wyjść z poczekalni i dać sobie spokój. Powstrzymałam się. I dobrze.

Rozmowa była przyjemna a pytania konkretne. Nie było czym się stresować, ale to oczywiście dotarło do mnie dopiero w domu. Na wiele pytań odpowiedziałam bardzo dobrze, na kilka nie do końca. Mimo obejrzenia filmiku o błędach jeden z nich sama popełniłam. Stres robi swoje :)

Nie udało się a ja nie żałuję tej próby. Oto czego się nauczyłam dzięki tej "porażce":

- koniecznie pytać jak będzie wyglądała rekrutacja oraz jakiego typu pytań mogę się spodziewać

- przygotować strój dzień wcześniej oraz nastawić budzik kilka razy (jeden może nie zadziałać)

- nie przejmować się, bo nic nie tracę a może być tylko lepiej

- jak wygląda rekrutacja w tej firmie oraz jakie umiejętności powinnam rozwinąć na to konkretne stanowisko

- nastawiać się pozytywnie przed rozmową

- jak duże znaczenia ma mowa ciała

Wy również próbujcie! Jeśli zdarza się okazja do zdobycia lepszej pracy, nauczenia się czegoś nowego, poznania ciekawych osób czy przeżycia czegoś innego KORZYSTAJMY. 🙌

Nic nie dzieje się bez powodu a każda decyzja ma swoje konsekwencje w przyszłości. Trzymając się własnych szablonowych zachowań można wiele stracić, dlatego łamcie schematy! Jeśli nie wyjdzie z tego nic dobrego to przynajmniej nie będziecie się nudzić! 😁


poniedziałek, 20 lutego 2017

Pomagam jak mogę! Zbieramy nakrętki.



Każdy ma je w domu, wystarczy odkręcić i odłożyć. Po czasie, gdy nazbiera się tego dużo oddać. To tyle. W taki prosty sposób możemy pomóc drugiej osobie i zadbać o przyrodę. I nie kosztuje to nic.  Czas? Odkręcam i odkładam - 3 sekundy. Oddaję nazbierane nakrętki w pracy, więc również go dużo nie poświęcam. Gdyby nie to oddawałabym je przy okazji będąc w okolicy miejsca zbiórki.

Takich miejsc jest bardzo dużo. Wiele szkół, firm i fundacji je organizuje. Wystarczy poświęcić chwilę by się tego dowiedzieć. Bardzo zachęcam. Im więcej osób się w to zaangażuje tym więcej dobra z tego wyniknie! DZIAŁAJMY KOCHANI! 😊